Łączna liczba wyświetleń

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 13 lipca 2013

Rozdział 35 ,, Czy to można nazwać romantyczną nocą ? ''

Rozdział 35 

,, Cz to można nazwać
 romantyczną nocą ?

Harry.

 Kolejnego dnia kiedy się obudziłem dziewczyna do 

której się wczoraj przytuliłem już nie spała lecz 

wpatrywał się we mnie.
 

- Dzień dobry. - przywitałem ją swoim zachrypniętym 

 głosem.
 

- Hej - odpowiedziała.


- Jak myślisz oni nie słyszeli jak my to robiliśmy ? Bo 

 wiesz byliśmy trochę głośni.- po chwili dodała.


- Nie wiem, a jak usłyszeli to trudno.-uśmiechnęliśmy 

 się. 


- Ok trzeba wstawać, loczku która jest godzina ?- 

 spytała się. 


- Czekaj już ci mówię...- spojrzałem na telefon.- Jest 

 12.35.- po chwili rzekłem. 


- O boże jak późno, trzeba wstawać. Twoi rodzice na 

 pewno na nas czekają ze śniadaniem, a my śpiochy 

 śpimy.- Podniosła się z łóżka i podeszła do swojej 

 walizki, poszukiwaniu jakiś ciuchów. 


- Kochanie, spokojnie moi rodzice nas nie okrzyczą, 

 że późno wstaliśmy.- powiedziałem.


- No, ale wiesz nie lubię tak się spóźniać.-   Zabrała 

  ubrania i poszła do łazienki. Ja notomiast wstałem 

  z   łożka i też podszedłem do walizki, żeby wziąść 

  jakieś  ciuchy. Kiedy znalazłem, Zosia wyszła z 

  łazienki i ja wszedłem. Przebrałem się i załatwiłem 

  swoje potrzeby i wyszedłem.
 

- Jestem gotowa .. możemy już iść - powiedziała

 przeglądając się w lustrze.Chciałem otworzyć drzwi 

 gdy nagle krzyknęła.
 

- Zaczekaj - wskoczyła mi na barana całują przy 

 tam w policzek.


- No to teraz możemy iść. - dodała.


- Dobrze księżniczko.- uśmiechnąłem się.
  

 Na dole już wszyscy na nas czekali .. Dołączyliśmy

 do nich w spokoju zjedliśmy śniadanie.


- Co wy robiliście w nocy ? Spać nie mogliśmy.- 

 powiedziała moja mama. A jednak słyszeli. Tego się 

 właśnie spodziewałem.


- Yyyy..... No bo Zosia miała straszne koszmary no 

  dlatego tak się darła. - tak palnełem co mi przyszło  

  do głowy. 


- Miała koszmar ? Naprawdę ?- powiedziała Gemma.


- Tak miałem koszmar bardzo przepraszam.-  

  powiedziała Zosia.


- Nic się nie stało.- powiedziała moja mama, z  

  uśmiechem na twarzy. 


 Po skończeniu posiłku, Zosia pomogła mojej mamie 

 zmywać naczynia. A ja natomiast poszedłem na 

 taras. Za mną poszła Gemma. Usiadłem na leżaku, 

 moja siostra usiadła na drugim leżaku który był koło 

 mnie. 


-  Fajną masz dziewczynę, musisz ją mocno kochać ?- 

 powiedziała patrząc na mnie.


- Tak, kocham ją, a ona mnie.


- Widzę, to jest twoja życiowa szansa. Brat, tylko  

 tego nie spierdol tego związku. Bo innej, leszej nie 

 znajdziesz.- mówiła to z całą prawdom. 


- Wiem, siostra nie spierdolę tego.


- Trzymam cię za słowo...- uśmiechnęła się.- Jak tam 

 u ciebie ?- dodała.


- W porządku, jak zawsze, a u ciebie ?


- No też.- powiedziała i przyszła Zosia, siadając mi 

 na   kolana.


- Co robicie ?- spytała.


- Rozmawiamy, kochanie.


- O czym ?


- O duperelach takich.- powiedziałem, uśmiechając 

 się.


- Co będziemy dzisiaj robić ?- powiedziała.


- Po obiedzie, pojedziemy sobie do centrum  

 handlowego z Gemmą.


- Świetny pomysł, co nie gemma ?


- Tak.


 Po chwili zawołała nas moja mama na obiad, więc  

 poszliśmy. Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść. Po 

 obiedzie, pojechaliśmy do centrum handlowego.


 Zosia.



 Było świetnie w centrum. Wyszliśmy z tamtąd cali 

 napakowani zakupami. Pojechaliśmy do domu.


 Tam czekał na nas jego mama z kolacjom.  

 Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść. Po zjedzeniu 

 posiłku poszłam do Harrego pokoju. A on został tam.


Harry. 


- Mamo, chcem zrobić Zosi niespodzianka, mogę   

 pożyczyć wasze podwórko ?- spytałem.


- Tak oczywiście synku.- powiedziała. Chciałem 

 zrobić Zosi niespodziankę. Skorzystałem z tego jak 

 poszła do pokoju. Poszłem na ogród mojej mamy i 

 zacząłem robić Zosi niespodziankę. Kiedy było 

 wszystko skończone poszedłem po Zosie. 



  Zosia.
  

 Czekałam na Harrego z niecierpliwością. Długo go 

 nie było. Nagle otworzyły się drzwi.


 - Witam, piękna... - przywitał mnie Harry. Po 

 chwili także ujrzałaś rękę, wystawioną w moją 

 stronę, bym mogła wstać z łózka. Po chwili 

 przeniosłaś swój wzrok na chłopaka, który 

 delikatnie trzymał twoją rękę. Wyglądał bosko. Miał 

 na sobie białą koszulę z dekoltem w kształcie V, na 

 to narzuconą szarą, bawełnianą marynarkę z 

 wysokim kołnierzem i czarne spodnie.
 

 - No łał...- zdołałam tylko wyszeptać. - Kiedy ty się

 przebrałeś ? - zapytałam przytulając się do niego na 

 przywitanie. On w odpowiedzi podniósł moją dłoń do 

 swoich ust i delikatnie ją musnął.
 

- No ja to miałem przygotowane już wcześniej. - 

 uśmiechnął się czarująco i oplótł mnie ręką w talii 

 prowadząc w stronę ogrodu.


 - Mam dla ciebie małą niespodziankę. Tylko... 

 zamknij oczy. I nie podglądaj. - poprosił. 


 Posłuchałam go, nie chcąc przedłużać, bo byłam 

 podekscytowana do granic możliwości.

 Minęliśmy drzwi wejściowe i zaczęliśmy kierować się 

 w stronę ogrodu.
 

- Możesz otworzyć oczy.- powiedział.

 

- Uuum... popołudniu tego nie było ... - powiedziałam, jak tylko rozpostarłam powieki. Po chwili zdałam sobie sprawę z tego jak to zabrzmiało. Kompletnie NIE-romantycznie. A przecież tak się postarał. 

- Przepięknie tu kochanie. - postanowiłam szybko naprawić swój błąd i odwróciłam się do Harrego, który stał dwa kroki za mną.
 
- Cieszę się, że ci się podoba. Przygotowałem film... kilka filmów... możesz wybrać. - powiedział przyciągając mnie bliżej i całując delikatnie.
 
- Ty wybierz... Dobrze ci idzie organizowanie. - zaśmiałam się i zmierzwiłam mu włosy. Podczas, gdy ty umiejscowiłam się wygodnie na materacu, on podszedł do projektora i włączył film.
 
- Sama tego chciałaś - rzucił przez ramię. Po chwili na wielkim ekranie zaczęły migotać animowane postacie z "Zakochanego Kundla". Zachichotałam cicho i poklepałam wolne miejsce obok siebie, dając znać chłopakowi, by je zajął.
 
- Idealny wybór. - powiedziałam i pocałowałam go, gdy kładąc się obok mnie, oparł się na łokciu. Odwzajemnił pocałunek i nieco go przedłużył. Gdy oderwał się ode mnie, podniósł sie nieco i przyciągnął mnie do siebie, tak, że teraz leżeliśmy wtuleni, zwróceni twarzami do ekranu. Czułam jego zapach.  Ręką, którą mnie oplótł, zaczął delikatnie kreślić kółka na ramieniu. Leżeliśmy tak w ciszy i czuliśmy, że nic więcej do szczęścia nie jest nam potrzebne. Od czasu do czasu muskał moje czoło ustami, na co w odpowiedzi zbierałam dłonią, która spoczywała na jego klatce piersiowej, materiał jego koszuli.
 
- Ooooh, thiiiis is the night, a beautiful night - zaczął intonować Harry, razem z Tonym, śpiewającym serenadę Lady i Trampowi.

- Looooook at the skies, they have stars in a rise, on this lovely bella notte... - Zaśmiałam się głośno, gdy wszedł w rolę i zaczął śpiewać tenorem, wymachując przy tym teatralnie wolną ręką.
 
- Dobrze ci idzie... powinieneś zostać piosenkarzem - powiedziałam drocząc się z nim. Zmierzył mnie udawanym karcącym spojrzeniem i delikatnie dotknął mojego podbródka, przysuwając go bliżej swojej twarzy.
 
- Kocham cię. - wyszeptał i ledwo musnął moje wargi, co przyprawiło mnie o dreszcz.

- Ja ciebie też.- odpowiedziałam poważnie i spojrzałam mu prosto w oczy. Patrzyliśmy na siebie chwilę w milczeniu, aż zauważyłam błysk w jego oczach i poczułam coś dziwnego w okolicach jego podbrzusza. Pocałował mnie namiętniej i zachłanniej. Umiejscawiając mnie tym razem na jego nogach, tak że siedziałam z nim twarzą w twarz.
 
 ( Bardzo mi się nudzi więc zrobię dla was + 18 (: )

- Kochanie.... film... - wyszeptałam między pocałunkami, które były inne niż zwykle. Był głodny ciebie, tak samo jak ty jego. Zdjął rękę z moich bioder i sięgnął ręką po pilot, który leżał gdzieś obok. W momencie zabrzmiały dźwięki muzyki. Nie przestawał cię całować. Wrócił ręką na moje ciało. Jego dłonie błądziły, szukając miejsca, którego jeszcze nie dotykały. Dotykał karku, szyi, wplatał je we włosy, by ponownie zjechać w okolicę bioder... i niżej. Zdjął mi bluzkę. Nie pozostałam dłużna i pozbyłam się jego marynarki i koszuli, od razu przechodząc do spodni. Zaśmiał się cicho i obrócił mnie na plecy. Pozbył się resztek mojego ubrania i zza mojej głowy wyciągnął białe prześcieradło, którym nas okrył. Błądził ustami w okolicach szyi, wędrował w dół, muskając delikatnie moje piersi, które nabrzmiały już pod jego dotykiem. Ręką zjechał w okolicę podbrzusza. Zaczął delikatnie mnie masować, przygotowując sobie wejście. Wsunął palec, co spotkało mnie z moim cichym jęknięciem. Wrócił do mojej twarzy, wpijając się w moje usta ze zdwojoną siłą. Poczułam dreszcze.
 
- Jeszcze... - szepnęłam w jego usta. Nie czekałam długo, chłopak zaraz dołączył drugi palec. Poczułam przyjemne ciepło i rozpieranie. Był bardzo delikatny. Rozkoszował się każdym gestem, każdym moim jęknięciem i głośniejszym oddechem. 

- Chcę cię poczuć... - szepnęłam znowu.
 
- Poczekaj. - sięgnął znowu na bok. Gdzie on poukrywał wszystkie te rzeczy, które co raz wyciągał ? Co tym razem ? Zauważyłam opakowanie prezerwatyw.
 
- A co jeśli zrobimy to bez nich ? - zapytałam ze słodkim uśmiechem. - Wiesz, że to utrudnia mi, żeby czuć cię dobrze, wiem też, że tobie to nie sprawia takiej przyjemności... - dokończyłam i zaczęłam całować jego obojczyk. Kontem oka zauważyłam jak je odkłada i uśmiechnęłam się do siebie.
 
- Jesteś tego pewna ? - Spojrzał mi w oczy z lekkim wahaniem.
 
- Pytanie, czy ty jesteś tego pewien. - odpowiedziałam. W ułamku sekundy poczułam jak delikatnie się w ciebie wsuwa. Mruknęłam cicho, byłam wypełniona, ale on zdołał wejść w ciebie dopiero w połowie.
 
- Za chwilę się przyzwyczaisz - powiedział miękko i musnął moją dłoń, która błądziła po jego twarzy.
 
- Nie czekaj, po prostu wejdź cały. - powiedziałam i zamknęłam mocno oczy. Bolało. Ale wiedziałam, że warto znieść dyskomfort przez kilka chwil.


https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhcU5mlqYlQmUpFWg7eQ2BqWAbFKDwA3T08asmjMk7s47-9DqlQhSnTL3d5TQqVdlc3jEphTQ0uFy298dkBysJid_RKTMTndNfg4W5HvnPye-5i9MTmscsutC_Oq85UiAGS-DJwCstZDc0/s1600/liam+(2).gif
 

Po chwili już wchodził we mnie cały. Bardzo powoli i bardzo sensualnie.
 
- Powiedz jak zaboli... - szepnął całując płatek mojego ucha.
 
- Już jest idealnie... - odpowiedziałam oplatając go nogami, co jeszcze pogłębiało jego pchnięcia.
 
- Aaaagghhhh... skarbie... - mruczałam, gdy masował moje piersi, nie zwalniając swoich ruchów we mnie.
 
- Jesteś blisko ? - zapytał z troską w głosie.
 
- Ta....tak.... tak mi się wydaje... - z trudem odpowiedziałam, głośno łapiąc powietrze.
 
- Ja też... wytrzymaj jeszcze chwilkę kochanie... - poprosił zwiększając siłę z jaką we mnie wchodził. - Jeszcze chwilę... - Oparł głowę o moje czoło i ciężko oddychał.
 
- Aaaaa... - kolejne tchnienie wymknęło się z moich ust. Nie kontrolując się zaczęłam jęczeć i mruczeć na przemian. Gdy poczułam znajomy ścisk w dole brzucha, wbiłam swoje paznokcie w plecy Liam'a. Posuwistymi ruchami wchodził w ciebie jeszcze chwilę, aż poczułam ciepłą ciecz wypełniającą moje wnętrze. Opadł na moje nagie ciało. wplotłam w jego włosy swoje ręce. Leżeliśmy tak jeszcze chwilę.
 
- Kochanie... - zaczęłam niepewnie, nie chcąc po raz kolejny burzyć romantycznej atmosfery - nie należysz do najlżejszych... - Uśmiechnął się w odpowiedzi i położył obok mnie wtulając się w moje nagie ciało.
 
- Tak lepiej ? - zapytał.
 
- Idealnie. - leżeliśmy tak dłuższą chwilę i rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Ważnych i tych mniej. Następnie poszliśmy po cichu do pokoju Harrego. Położyliśmy się. Dostałam od niego buziaka na dobranoc i poszliśmy spać. 


https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjRq_2m-Uvs_KilZN9mfhpI_nJbwwN3cGNKfKwaovKp0Sl2igPn7EC9MB4xtSgHQS9lQkrysfz9-Z0SermdJwJF00e6Yw4dUosA3ucatBcJHB486Ed1KYXpXCqHnuMSEIcHZWR3zdRuDhw/s1600/liam+garden.gif


----------------------------------------------------------------


 Ojeju chyba mi nie wyszedł :( No ale trudno, postaram napisać jutro lepszy. Jak 

 jak wam mijają wakacje ? U mnie są trochę nudne ale da się je przeżyć. Jak 

 chcecie to jeszcze dzisiaj mogę wam zrobić gify z One Direction chcecie ? Jak 

 tak to lajkujcię ! Jak będzie dużo lajków to zrobię ;) 

 Czytajcie ! Obserwujcie ! Komentujcie ! Lajkujcie ! 

 Kocham was ! ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥



 summer | Tumblr   


Wakacje !!! ♥  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz