Łączna liczba wyświetleń

Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział 37 ,, Czy to można nazwać szalonymi zakupami ? ''

Rozdział 37

,, Czy to można nazwać 
szalonymi zakupami ?''


Harry.

Wczorajsza gra w butelkę była nawet fajną zabawą, ale jak można grać jak ma się tylko jedną dziewczynę ? Na dodatek moją. Nie chcę żeby ktoś ją dotykał, całował, a nawet najlepszy przyjaciel nie może jej ruszyć. Chcem, żeby ona była moją własnością. Czy to chore ? No chyba nie ? Mam już wszystko co podrzebuje. Cyba za dużo uprawiamy seksu ? Ale mi to nie przeszkadza. Nie wiem jak Zosi. Czy jej się w ogóle podoba ? Jak nie to niech powie postaram się być lepszy. Czy tylko ja zawsze muszę myśleć o tym ? Jestem to egoistą. Myślę tylko o tym. Dlaczego ? Tego właściwie nie wiem. Jestem zboczony. Ale kocham Zosie. Musze się jej spytać jak ona myśli.

Rano obudziło mnie słonko. To znaczy te promienie słoneczne. Strasznie mnie raziło, nie dało się dalej spać. Otworzyłem oczy i zobaczyłem Zosie. Już nie spała. Patrzyła się na mnie tymi dużymi niebieskimi oczami.

- Witam cię poranny ptaszku.- powiedziałem uśmiechając się do niej.

- Cześć kochanie.- była smutna nie wiedziałem dlaczego.

- Dlaczego jesteś smutna ?- spytałem.

- Nie jestem.

- Jesteś.

- No dobra... No bo jutro jedziemy do Polski. I znowu nie zobaczę chłopaków. Znowu tęsknota. Nie chcę tego. No i sobie pomyślałam, żeby zabrać chłopaków ze sobą. Na takie małe wakacje do Polski. Na pewno jeszcze tam nie byli.- powiedziała.

- Świetny pomysł i wiesz co spytam się Paula czy załatwi nam jakiś  tam koncert.

- Kocham cię, kocham.

- Ja ciebie też skarbie.- powiedziałem i pocałowałem ją w usta. Lekkim pocałunkiem. 

  

Poszedłem dzisiaj pierwszy do toalety, bo Zosia szykowała sobie ciuchy. Zrobiłem to co zawsze załatwiłem się, umyłem zęby i się ubrałem oraz uczesałem się. Bardzo lubię swoje loki. Kiedy wyszedłem weszła Zosia. Też zrobiła swoje i wyszła, następnie zeszliśmy na dół. Chłopcy jeszcze spali. Więc musieliśmy zrobić im i nam śniadanie. Pomyśleliśmy, że zrobimy jajecznice. Wzięliśmy się do roboty, zaczęliśmy ją robić.   


 
  

Zosia.
Kiedy jajecznica i herbata była gotowa, Harry poszedł obudzić chłopaków, a ja nakładałam jajecznice na każdego na talerz, następnie podałam wszystko do stołu. Wszyscy przyszli mnie od razu przytulić, a potem poszli do stołu. Fajnie mieć takich przyjaciół. Zjedliśmy i kazałam chłopakom chwile poczekać, bo chciałam się spytać czy jadą z nami.

- Po co mamy tu czekać ? -spytał Niall.

- Mamy dla was dobrą wiadomość.- powiedziałam. Wiedziałam, że zaraz sobie zażartują jak zawsze.

- Jesteś w ciąży ? I będziemy mieli małe Stylesy ?- jak zwykle zażartował sobie mój kochany Louis.

- Nie, inną wiadomość głupku. Czy chcecie z nami jechać do Polski ? Do rodziców Zosi i tam wystąpimy ?- powiedział Hazza.

- Dobra, wakacje z przyjaciółmi ? To jest coś.- powiedział za wszystkich Zayn. Wszyscy byli szczęśliwi.

- A kiedy lecimy ?- spytał się Liam. 

- Jutro. Mamy samolot o 11.00.- powiedział Harry.

- Ok.- powiedział znowu za wszystkich Zayn. Poszliśmy do naszej sypialni. Spytałam się Harrego, czy idzie ze mną pobiegać. Zgodził się. Przebraliśmy się ciuchy do biegania i wyszliśmy z domu. Harry prowadzi. Biegliśmy po parku. 

Wróciliśmy na obiad. Dzisiaj gotował Louis. Jak wróciliśmy poszliśmy od razu do sypialni się przebrać. Kiedy się przebraliśmy zeszliśmy na dól, na obiad. Usiedliśmy wszyscy razem z chłopakami do stołu. Musze pochwalić Louisa, bo zrobił pyszne drugie danie. Zup nie jemy. Nie mamy czasu, żeby robić. Zjedliśmy i poszliśmy do naszej sypialni. 

Harry.

Dobra już nie wytrzymam. Musze jej się spytać, czy uprawiamy za dużo seksu. Chociaż nie miałem odwagi. Gdy poszliśmy do sypialni, położyliśmy się na łóżku. 

- Kotku, mam do ciebie pytanie.- zacząłem, miałem to na końcu języka.

- Tak.- powiedziała. Wziąłem oddech i powiedziałem.

- Czy my nie uprawiamy za dużo seksu ? 

- No może. Przeszkadza ci ?

- Mi nie. Myślałem, że tobie tak.

- Kochanie, wiesz że kocham te nasze wspólne nocy, ty przecież też kochasz. Jak będę miała dość tych noców to ci to powiem i ty mi też powiesz ok ?  

- Ok.

- Słuchaj pójdziemy do centrum handlowego ? Chcę kupić sobie trochę ciuchów. Tobie też coś wybierzemy.

- Nie ma sprawy. Weźmiemy też chłopaków ? 

- No możemy.- poszliśmy na dół. Chłopcy się zgodzili. Ubraliśmy buty i wyszliśmy z domu. Pojechaliśmy samochodem bo nie chciał się nam iść pieszo. 

Zosia.

Pojechaliśmy na zakupy. Chodziliśmy po sklepach. Najwięcej kupiłam w H&M. To mój ulubiony sklep. Więc się nie dziwiłam.


http://img.loveit.pl/obrazki/20110809/fotobig/ae94f1d7902c032a4bcf5e0.jpeg 


Chłopcy też coś tam sobie nakupowali. Mieliśmy cały bagażnik napełniony tymi zakopami. Jestem zakupoholiczkom i nic nie poradzę. Oni chyba też. 

Przyjechaliśmy do domu. Wszystkie rzeczy rozpakowałam i Harrego też. Poukładałam wszystko na pułkach. Potem zeszliśmy na śniadanie, które zrobił Niall. Zjedlismy i poszliśmy na kanapę. Oglądaliśmy jakiś horror. Był nawet ciekawy i straszny. Byłam wtulona do Hazzy, bo się bałam. 

(Obiecałam wczoraj że dam więc dodaje :D Dzieci idą spać zaczynamy + 18 to nie mój tylko mojej stukniętej kuzynki xD )
Była 22.00 jak poszliśmy do sypialni. Zaniósł mnie górę . Zamknął sypialnie na kluczyk , i działał . Zaczął mnie rozbierać, bardzo delikatnie. Ja za to oddałam się tej chwili, robił to tak niesamowicie delikatnie. Nie minęło nawet pół minuty, a ja już nic na sobie nie miałam . Teraz moja kolej, rozpinałam go od bluzki po spodnie. Dotykanie jego umięśnionej klaty sprawiało, mi największą przyjemność . On nie miał na sobie nic , był jak Adam za nim za nim zgrzeszył. Rzucił cię na łóżko, zaczął rozpinać stanik , stringi już dawno leżały w kącie pokoju. Całował mnie od ust po dół. Byłam zatracona w rozkoszy wiedziałam, że dzisiaj muszę się postarać, wycisnąć z siebie te walone siódme poty . Napięłam się i zaczęłaś działać . Widziałam, że twoje starania działają bo Harry wrzasnął. W nagrodę wpuścił mi swoją białą niespodziankę do organizmu . Tak, sprema . To co lubię , pisnęłam . Postanowiłam podnieść poprzeczkę do góry, złapałam go za tego wielkiego członka i z całej siły szarpnęłam . Nie było ucieczki , od tajemniczych dźwięków . 

- ACH ! Krzyknęłam, kiedy złapał mnie za krągłą pierś . Zmieniliśmy miejsca. Byłam zachwycona tym, że choć raz pozwala ci być na górze . Postanowiłam działać , masowałam go od pasa w dół. Kładłam się co chwilę na tym ciele . Chciałam poczuć jego ciepło. Znowu byłam na dole. Pokazał ręką na szafkę,  jednocześnie łapiąc mnie za rozgrzaną pochwę. Nie wiedziałam co tam przygotował, kiwnęłam głową na znak, że jestem gotowa na wszystko. Sięgnął , otworzył szufladę i wyjął...kajdanki, i 2 podejrzane tabletki . Dobrze wiedziałam o co mu chodzi. 

- Dawaj, oba.

- Jakie oba ? . Oboje dyszeliśmy. 

- Przecież ja mam jeszcze trzecią tajną broń.- Zapiął mi kajdanki , oboje połknęliśmy narkotyk . Był średni, moglibyścmy się tak szybko nie otrząsnąć . 

- A teraz tajna broń !.- I włożył go, włożył tego wielkiego pana... . Pchał tak mocno , że musiałam wydać z siebie ten okrzyk - OCH !! ... . Lecz po chwili zaczęłam odczuwać pastylkę. Nagle zebrało mi się na odwagę i mimo tego , że czułam że zaraz stanie się to bardzo bolesne krzyczałam - Mocniej , mocniej !!! Tylko tyle potrafisz ? Harry zawsze jest zacięty , i zwykle robi to bardzo delikatnie , ale dziś postanowił dać mi to czego nigdy nie zapomnę. Moje zachowanie  było nie odpowiedzialne . Gdyż on włożył swojego konia za daleko . Pisnęłam z bólu, on powtórzył swój plan . Był to ból nie miłosiernie bolesny . Ten z tych najgorszych . - Przestań !!! Przestań !!! Krzyczałam zdyszana . On dawał jeszcze mocniej . - Błagam ! !! . Nie reagował . Miałam kajdany , nie mogłam nic zrobić , a mój ukochany jest na haju więc błagania pewnie dużo tu nie zdziałają . Zaczęłam wyć . On to robił dalej . Łzy zastały mi w oczach , poduszka była cała mokra . Zaczęło mi się robić słabo . Harry , musiał to błyskawicznie wyczuć . Przestał.  Z szedł ze mnie. Z kamienną twarzą zbierał nasze ciuchy . Z szuflad wyjął coś lekkiego do noszenia po domu , dla mnie. Dał mi swoją koszule . Bardzo delikatnie podnosił moje ręce do założenia biustonosza , zamknęłam oczy. Uwielbiałam ten jego dotyk. Był niezmiernie delikatny, po nie długiej chwili miałam na sobie swoje majtki ,i jego kochaną koszulę . Uwielbiał mnie w nich widywać, a zwłaszcza, że nie miał najmniejszej  ochoty założyć mi spodni... . Kiedy ja leżałam, on założył na siebie wszystko- Koszulke, bokserki do spania. Położył się koło mnie, złapał za gorącą rękę i powiedział, jeszcze zdyszany.

-No..kochana ...dzisiaj ...zafundowałaś ... mi ... tą noc , na którą tak czekałem . Uśmiechnął się, i popatrzył w sufit. Zaśmiałaś się. 

- Teraz faktycznie , nie będę mógł chodzić co najmniej z tydzień.

- Cieszę się.- Odwróciłam się na brzuch , celowo odsłaniając pośladki . Zaczynałam dochodzić do siebie.

 - Mogę cię złapać ?. Mówił prosząco. 

- Nie . 

- No proszę !!! .- Zrobił tą swoją minę ... 

- Nie.- I ruszył na mnie , pocałował mnie w plecy z tym swoim jęzorem .

 

Harry dobrze wie jak mnie skusić do wielu rzeczy . Właśnie jedną z nich był ten pocałunek. Działo się  to tak szybko. 

- No dobra, lokaty...nie krępuj się !!!.- I po chwili duża ręka Harrego leżała sobie bez karnie na moich pośladkach , lecz  i tak nie była w stanie ich objąć . Co mu się nadzwyczaj podobało. Czuł się dumny, że za pomocą tony ciastek, cukierków, wypadów na miasto i oczywiście specjalnych do tego ćwiczeń z rozmiaru A mojej całej bielizny udało mu się wyczarować E . I to było moją zaletą. Teraz szarpał nimi ...bawił się, przytulał. 


-------------------------------------------------------------------------------

 Czy moja kuzynka jest zboczona ? CHYBA. Co ja gadam na pewno.  Nie mogę co ona tam napisał, cały czas się z tego śmieje xD Moja kuzynka jest fana, zawsze się dobrze dogadujemy. Mamy wspólne tematy. Jest też Directionerką tak jak ja. Ona jest ich psychiczną fanką tak jak ja :D Poleciała nawet mi książkę ,,Pamiętnik narkomanki. '' Czytam ją. Bardzo mnie w ciągnęła. Wczoraj z moją kuzynką wchodziliśmy na Omegle i tam bardzo chcieliśmy zobaczyć kogoś z One Direction. Niestety zobaczyliśmy tylko nagranie z nimi. Ludzie robią z nas w konia. Dlaczego ? Nie którzy nawet udawali, że nimi są, a nie byli :(  I wczoraj coś mnie ugryzło. Nie wiem co to, ale strasznie mi noga spuchła, boli mnie to i swędzi. W tamtym roku też mnie to gówno ugryzło :(   Nienawidzę robali ! One są okropne xD Dzisiaj kłóciłam się z mamą, że ma mi kupić Kevina, a ona powiedziała, że nie potrzebuje gołębia w domu. Ale ja nawet chciałam takiego zabawkowego, a ona powiedziała, że może mi kupić ich płyty lub książki, a nie zabawki ich xD Kocham moja mamę ! :D Moja mama jest Belieberką i Selenatorką. Naprawdę jest ich fanką xD  Kocham ją  ♥

Pamiętajcie, że jutro następny rozdział :) 
Mam nadzieje, że będziecie go czytać :D
Lajkujcie !
Komentujcie !
Czytajcie i oglądajcie !
Obserwujcie !
☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻

     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz