Łączna liczba wyświetleń

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 15 czerwca 2013

Rozdział 13

,,Nieszczęśliwy wypadek.'' 

ZOSIA

Otworzyłam oczy i zobaczyłam, która godzina była 5.00. Więc wstałam. Ubrałam się i poszłam do kuchnia. Mama zrobiła mi kanapki do jedzenia i na lot. Potem jak zjadłam tato dał mi tam rozmienione polskie na euro. Miałam 10 000 euro że, by mi starczyło na jedzenie i picie. Tato mi tam wynajął dom jednorodzinny. Więc mamy dużo prywatności. Jedziemy tam na całe wakacje. Nagle ktoś zapukał do drzwi. To był Mateusz ze dwiema walizkami ja też miałam dwie. Następnie pojechaliśmy na lotnisko. Kiedy dotarliśmy czekali na nas Ania, Maja, Robert i Kuba. Pożegnałam się z rodzicami moja mam jak zwykle popłakała się ja przez nią też. No i weszliśmy do samolotu ja usiadłam z Mateuszem, Ania z Martą, a Robert z Kubą. W samolocie trochę mi się przysnęło. Spałam z godzinę, ale potem się obudziłam i założyłam się z nim, że zdobędę autografy One Direction. On powiedział, że nie zdobędę, ale ja wiedziałam swoje. Po godzinie wylądowaliśmy na lotnisku w Londynie. Byliśmy tacy szczęśliwi. Więc wysiedliśmy z samolotu i poszliśmy na lotnisko. Usiedliśmy na ławce i zamówiliśmy 7 osobową taksówkę, żeby każdy się zmieścił. Przyjechała i pojechaliśmy do naszego domu. Weszliśmy był nawet fajny weszliśmy do naszych pokoi i się rozpakowaliśmy. Potem przygotowaliśmy się na koncert i pojechaliśmy na niego. Dotarliśmy na niego. Ochroniarz nam sprawdzał bilety i weszliśmy było chyba 10000 osób. Poszliśmy na przód bo mieliśmy miejsce VIP. Na koncercie uratowałam Harrego Stylesa. Bo jakiś gość wrzucił na niego nóż ja jakoś podskoczyłam i dostałam za niego w brzuch. 

HARRY :

 Czekałem z chłopakami w szpitalu na jakieś wieści o tej dziewczynie. I sobie myślałem jak ta dziewczyna się na mnie poświęciła. Uratowała moje żyje. Przyjechała z Polski na nasz koncert, a tu nagle takie coś. Nie wiem czy ona żyje, jak nie żyje to będę miał poczucie winy do końca mojego życia, oby żyła.  Jezu zaraz nie wytrzymam muszę do niej wejść. Wyszedł z pokoju lekarz tam gdzie ona leżała. 

- Proszę pana nic jej nie jest żyje ?- spytałem się cichym głosem, bo byłem smutny. 

- Pani Zosia Kwiatkowska, żyje przed chwilą miała operacje. Uratowaliśmy ją. Miała poważną ranę dlatego musieliśmy ją poważnie operować. Ma ranę i codziennie będzie jej trzeba zmieniać opatrunek. Ktoś będzie musiał nią się zająć.- powiedział i odszedł.

- Dobra chłopaki idziemy do niej.- powiedział Louis.

- Dobra. A tak w ogóle można ?- spytałem.

- Nie można, ale idziemy- powiedział Zayn.

Weszliśmy ona leżała na drugim boku mieliśmy gitarę i jej zaśpiewaliśmy:

Zayn: 
Your hand fits in mine like it's made just for me
But bear this in mind it was meant to be.
And I'm joining up the dots with the freckles on your cheeks.
And it all makes sense to me.

Liam: 
I know you've never loved the crinkles by your eyes, when you're smile.
You've never loved your stomach or your thighs.
The dimples in your back at the bottom of your spine.
But I'll love them endlessly.

Zayn & Liam:
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if I do it's you, oh it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

Louis: 
You can't go to bed without a cup of tea..
And maybe that's the reason that you talk in your sleep.
And all those conversations are these secrets that I keep
Though it makes no sense to me.

Harry: 
I know you're never loved the sound of your voice on tape,
You never want to know how much you weigh.
You still have to squeeze into your jeans,
But you're perfect to me.

Harry & Niall:
I won't let these little things slip out of my mouth..
But if it's true it's you, it's you they add up to.
I'm in love with you and all these little things.

Niall: 
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..

Harry: 
I've just let these little things slip out of my mouth.
'Cause it's you, oh it's you.. it's you they add up to.
And I'm in love with you and all these little things.

Wszyscy: 
I won't let these little things slip out of my mouth.
But if it's true. it's you.. it's you they add up to.
I'm in love with you. And all your little things.\

Kiedy skończyliśmy odwróciła się i powiedziała.


- Ja nie mogę One Direction co wy tu robicie ?- powiedziała i 

się patrzyła na każdego z was. 

- Tak chcieliśmy wiedzieć czy żyjesz i dziękuję że uratowałeś

mi życie.- powiedziałem i się uśmiechnąłem.


- Nie ma za co jak byś teraz nie żył to byś stracił miliona 

fanów i przyjaciół oraz rodzinę, a ja to rodzinę przyjaciół 

chyba nie mam bo nawet nie raczyli się tutaj pokazać im to 

obojętne czy żyje albo nie żyje.- było mi jej szkoda.


- Pomyśleliśmy że jak wyjdziesz ze szpitala to zamieszkasz 

u nas i się tobą zaopiekujemy- powiedział Niall. 


- Dziękuję jesteście kochani.- powiedział i każdy z nas 

pocałował ją. 


Potem pożegnaliśmy się z nią i wyszliśmy . Następnie 

pojechaliśmy do domu.

------------------------------------------------------------------------

Będę pisała po polsku nie po angielsku jak oni mówią bo będzie wam się lepiej czytać po 

polsku. Mam nadzieje, że wam się podoba jeśli tak to lajkujcie ;) ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥



Koncert :














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz