Łączna liczba wyświetleń

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 9 czerwca 2013

Rozdział 8

,, Smutna wiadomość. ''

Jest poniedziałek. Niestety Zosia musiała iść do szkoły bardzo się denerwowała, ponieważ Mateusz miał dla niej złą nowinę. Kiedy wyszła z domu czekał na nią Robert, a miał być Mateusz bardzo się zdziwiła. Powiedział jej, że wczoraj jechali autem po pianemu i mieli wypadek. Jej stanęło serce, kiedy to usłyszała nie wiedziała czy Mateusz żyje był to jej przyjaciel nie mogła go stracić. Powiedziała mu: Nic wam się nie stało prawda.''. ,, Mi nic tylko mam rękę w gipsie, Mateusz i Kuba mieli gorzej bo siedzieli z przodu. I teraz leżą w szpitalu na obserwacji ''. ,, Kto prowadził''. ,,Kuba.''. ,, Wy po prostu nie myślicie, jak mogliście jechać po pianemu ? Jezu ale macie szczęście że wam nic się nie stał po szkole pójdziesz ze mną do nich ? ''. ,, Ok''. I poszli do szkoły. W szkole wszyscy rozmawiali o tym, byli zaskoczeni bo Mateusz miał dobre oceny i był spokojny w szkole, Kuba też był  raczej spokojny, a nagle jazda po pijanemu. Zadzwonił dzwonek i weszła go klasy. Całe lekcje myślała o tym, żeby jak najszybciej musi być u nich i że w sobotę ma urodziny z Mateuszem.  Po szkole poszła z Kubą do szpitala. W szpitalu pobiegli do sali tam gdzie oni byli u nich było wszystko dobrze tylko bolały ich głowy oraz mieli głowę rozbitą i jedną rękę w szynie. Dzisiaj wieczorem wychodzą ze szpitala, bo byli tylko jeden dzień na obserwacji. Zosia wyszła ze szpitala razem z Robertem. Była godzina 18.00. Odprowadził ją Robert do domu, a po nich przyjechali rodzice. Kiedy byliśmy koło mojego domu Robert jej powiedział :

Robert: Słuchaj to było tak wczoraj o 18.00 poszliśmy wszyscy trzej na imprezę do Michała i tam Mateusz z Kubą się pokłócili o ciebie.
Zosia: O mnie ?
Robert: Tak o ciebie. I po kłótni Kuba poszedł się napić i Mateusz też ja nie piłem. No i jak się napili to się pogodzili i pojechaliśmy do domu i przy skręcie w lewo  on nie zahamował i walnęliśmy w drzewo. Tak właśnie było.
Zosia: Przy tej kłótni, co oni gadali o mnie ?
Robert: To było tak Kuba powiedział,że jesteś fajną laską i mógł cię pocałować co nie, a on się wkurzył i poszedł pić. Mało wypili jedno piwo. 
Zosia: Masakra, ale się pogodzili.
Robert: Tak, ale omal się nie pobili.
Zosia: Na szczęście tak się to skończyło a nie inaczej. Ja idę bo muszę jeszcze lekcję odrobić.

Przytulili się i poszli. Zosia jak weszła do domu powiedziała wszystko mamie, ale nie powiedziała o jednym że pili. Potem odrobiła zadanie z polskiego i z matmy, następnie poszła na laptopa tam włączyła GG i napisała do Mateusza i Kubu czy mają karę napisali: Nie, tylko nie mogę pić. Napisała macie szczęście i wyłączyła laptopa i poszła się wykąpać. Kiedy się wykąpała i wchodziła do pokoju ktoś zadzwonił na jej komórkę była to Ania pytała się czy im się nic nie stało powiedziała, nie i się z nią pożegnała i wyłączyła się. Następnie poszła ze zmęczeniem spać.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak podoba się jeśli tak to lajk. ;D

Zdjęcie jak Zosia się czuła:

płacz



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz