Łączna liczba wyświetleń

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 18 czerwca 2013




Rozdział 16

,, Czy to można nazwać przyjaźń ? ''

Harry :

Nazajutrz obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Otworzyłem oczy, wziąłem telefon do ręki i odebrałem po czym znowu zamknąłem oczy.

- Tak ?- spytałem niemrawo.

- Cześć Misiu, to ja Taylor. Zaraz do ciebie wpadnę mam nadzieje, że będziesz na mnie czekać.

- Yyy.... co ?- wiedziałem co ona ode mnie chce przecież ze sobą nie chodzimy, ale ona tego nie rozumiała i przychodziła do mnie co dwa tygodnie. 

-... Hallo !- powiedziała, a ja zakończyłem z nią rozmowę.

Po chwili kiedy zakończyłem rozmowę obudziła się Zosia.

- Z kim rozmawiałeś, kochanie ? - powiedziała dawajac mi buziaka w usta.  

- Rozmawiałem z Taylor. - powiedziałem  ze zdziwieniem.

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFEQdk-CTy9eRoAIQqLhhmfa62504Sq0MiOwzl3Kmy3jpGOnWcPL8WefwVIoekbxI_J8ZwFffoLZqkejyqHzmugQqoT48-P2LaqueonXZ2kpoeaIe3bi5c0cnNsZ2yRCOuoc0U82E-Qmw/s1600/tumblr_lz733tku1S1r1un6ro1_500.gif

- Z tą idiotką co teraz nawiedza cię w domu ? - spojrzała na mnie i zaczęła się śmiać.

- Dlaczego ty się śmiejesz, musisz mnie ratować ona zaraz tu będzie. Ta suka nigdy mi nie da spokoju. 

- Co ? Ona jest psychiczna wie o nas ?

- Nie wiem. Chyba nie, jak mnie nawiedza dalej. - powiedziałem kładąc się.

- Mam plan. -dodałem uśmiechając się do niej.

- Jaki ?- spojrzała na mnie swoimi dużymi oczami.

- Powiem chłopakom, że jak przyjdzie no i będzie wchodziła po schodach na górę, to wtedy wyślą nam SMS-a. A my wtedy będziemy się całować  i ona wejdzie do pokoju i chyba zrozumi, że nie jesteśmy razem.

- Dobry plan to idź do chłopaków.- powiedziała. 

I zeszyłem na dół powiedzieć chłopakom ten nasz plan. Następnie wszedłem na górę. Ściągnąłem spodnie i bluzkę od piżamy i zostały mi tylko majtki, Zosia zrobiła to samo i weszliśmy do łóżka. Po chwili Harry dostał SMS-a. Więc przykryli się kołdrą, że nie było w ogóle ich widać i zacieli eis całować. Po chwili weszła Taylor. 

- Harry, kochanie co ty robisz pod kołdrą ?- złapała za kołdrę i ją pociągneła.

- Ty śmieciu jak mogłeś mnie zdradzić ? To koniec z nami.- i wyszła, zapłakana z pokoju.

- Nie za ostro ?- spytała się.

- Nie dlaczego ? Ona jest nie normalna tyle razy mówiłem, że to koniec a ona dalej swoje. No i wreszcie mam spokój z nią, dzieki tobie kocham cie. - i dałem jej buziaka. 

- Ja ciebie też kocham, muszę zmienić opatrunek.

- Ja ci zmienię .

- Ok.

Poszedłem do kuchni wziąłem apteczkę i jej zmieniłem. Potem następnie przebraliśmy się w ciuchy i poszliśmy na dół na śniadanie. Musieliśmy sami zrobić i zjeść, bo chłopcy zjedli  wcześniej. Zrobiliśmy sobie kanapki i usiedliśmy do stołu.

Zosia :

Kiedy zjedliśmy ja poszłam na górę, a Harry usiadła na kanapie i włączył laptopa. Usiadłam na łóżku i wzięłam komórkę napisałam SMS-a  do rodziców, bo dzwoniłam do nich jak szliśmy na koncert.  ,, Mamo i Tato u mnie wszystko w porządku na koncercie było fajnie i na moim też. Przepraszam, że nie pisałam ani nie dzwoniłam po prostu byłam zajęta. Londyn bardzo piękny jutro odwiedzę Julkę mam nadzieje że ją poznam ;)  Bardzo was KOCHAM mam nadzieje, że te dwa miesiące szybko zlecą. Buziaczki Zosia.'' Wysłałam SMS-a i zeszłam na dół do Harrego. 

- Co robisz? - spytałam się siadając koło niego na kanapie.

- Dodaje zdjęcia na Twitterze. Mogę z tobą zrobić zdjęcie i dodać proszę.

- No dobra z kamerki ?

- Tak.- powiedział i wszedł na stronę tam gdzie się robi zdjęcia i zrobił. Dodał zdjęcie a pod nim napisał: ,, To moja kochana dziewczyna Zosia, ładna prawda ?''

- Ładne prawda ?- powiedział.

- Tak ty jak zawsze ładny, a ja jak koń.

- Ty jak koń ? Przecież ładnie wyszłaś.

- Niech ci będzie.- powiedziałam tak na odczep.- Kto dziś gotuje obiad ? 

- Nikt zamawiamy pizze. 

- To fajnie.

- A co nie lubisz jak gotujemy ?

- Lubie waszą kuchnie i też lobię zjeść w restauracji.

- Aha. Tak samo jak ja.

- No widzisz. 

Weszli chłopacy i powiedzieli że są głodni więc zamówiliśmy pizze. Czekaliśmy z godzinę. Ale nareszcie przyjechał dostawca. Zjedliśmy pizze i nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. 

- Ja otworzę- powiedziałam i otworzyłam drzwi. To był Mateusz stojący jak słup patrząc się na mnie.

- Cześć Zosia. Co ty tu robisz ?- powiedział po angielsku. Był strasznie zdziwiony.

- Hej mieszkam tu, a ty co robisz tutaj ?

- Ja chciałem, się zapytać chłopaków czy ciebie nie widzieli.

- No widzisz to mnie znalazłeś. Co chcesz ode mnie ? 

- Przecież jesteśmy przyjaciółmi nawet czymś więcej niż przyjaciółmi. Bardzo się martwiliśmy się o ciebie. 

- O mnie ? Przecież mnie zostawiliście w szpitalu nawet nie przyszliście mnie odwiedzić tacy z was przyjaciele jak....- powiedziała nawet nie dokończyła bo przerwał jej Harry wchodzący do przedpokoju.

- Kto to jest kochanie ?- spytał się Harry.

- To jest mój przyjaciel Mateusz. 

- Kochanie ? Wy chodzicie ze sobą ?

- Tak chodzimy.

- Ale ona jest moja- powiedział Mateusz i zaczęli się bić. Nie wiedziałam co mam robić.

- Ej przestańcie ?- kiedy powiedziałam przestali. Mateusz wyszedł bez słowa. 

- Nic ci nie zrobił ? - sytałam

- Ale ty masz przyjaciela . On jest jakiś nienormalny rzucił się na mnie.

- Wiem, on tak ma jutro ci wszystko opowiem jestem zmęczona idę spać.

- Dobrze kotku ja do ciebie potem przyjdę.

- Dobranoc.- powiedziałam.

- Dobranoc.

Weszłam po schodach do pokoju i położyłam się do łóżka. Myślałam cały czas o tym. Mu naprawdę na mnie zależ przecież mówiłam mu wiele razy, że z stengo nic nie będzie nie rozumnie go. Ze zmęczenia poszłam spać nawet nie przebrałam się w piżamę.

-----------------------------------------------------------------------------------

 
hehehehheheheha!
Jest już i 16 ! Jak na razie będę pisać bloga dalej!
Jesteście niesamowici tak jak genialna płyta " Take Me Home" ! <3
to tyle z mojej strony ,

aaaaa jednak nie wszystko. Dziękuję wam za odwiedzanie bloga , czytanie i komentowanie. Dla mnie to bardzo ważne! <3
dzięki,dzięki,dzięki. 
lov.! :*


♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥$♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥








 




 

 


 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz