ROZDZIAŁ 23
,, Czy to można nazwać miłość do
swojego przyjaciela ?''
Harry:
Minoł tydzień, cały czas musieliśmy leżeć w łóżkach i odpoczywać. Nadszedł czas na wyjście ze szpitala. Zaczęliśmy się pakować, gdy nagle przyszli dwojga policjantów i powiedzieli :
- Dzień dobry.- powiedzieli dorywczym głosem.
- Dzień dobry i co złapaliście go ?- powiedziała Zosia patrząc na mnie dziwnym wzrokiem.
- Niestety nie..... Pan Mateusz Nowak popełnił samobójstwo, powiesił się. Przykro mi, bo wiem że jest to pani przyjaciel.- kiedy policjant to powiedział Zosia miała smutną minę trzymał swój płacz, poleciała jej tylko jedna łza. Łza która znaczyła tak dużo , wiedziałem że ona go mocno kochała, ale niestety on już nie żyje, zostanie tylko w jej sercu.

Przytuliłem ją jak najmocniej, żeby tylko nie płakała. Ona prze zemnie tylko cierpi. Kocham ją, on chyba też bo mnie jeszcze nie opuściła. Policjanci wyszli Zosia trzymała swój ból w środku. Wyszliśmy ze szpital tam były fani oraz dziennikarze. Wyszliśmy trzymając się za rękę. Wiedziałem, że zaraz będzie dużo pytań, ale nie odpowiadaliśmy na nie. Fani się darli: ,, Kochamy was !!! ''. A dziennikarze mówili jakieś bzdury jak zawsze. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu. Przez całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie, siedzieliśmy cicho bez żadnego słowa. Co miałem powiedzieć, że mi przykro ? Że z mojego powodu on nie żyje ? On chyba się zabił prze zemnie. Jak by ona mnie nie uratowała i bym nie żył to by było wszystko w porządku. Ona by miała normalne życie, a ja bym miał normalne życie w niebie. Tylko mnie uratowała i co teraz będzie ? Tego już sam nie wiem. Wiem tylko tyle, że ją kocham i nie chcę, żeby prze zemnie cierpiała.
Zosia :
Kochałam Mateusz, może o tym nie wiedziałam , ale teraz już wiem. Zostanie w moim sercu, ale nie zapomnę o nim. Harrego też kocham. Nie odzywałam się do niego bo czułam się głupio. Jak jakaś.... suka. Która kochała dwóch chłopaków naraz. To trochę nie normalne prawda ? Wiem może kochałam Mateusza, ale jak dowiedziałam się, że nie żyje to.... byłam za łamana. Wtedy, czułam jak mi serce stanęło. Nie mogłam w to uwierzyć, że on nie żyje prze zemnie. Weszliśmy do mieszkania i pobiegłam szybko do łazienki. Zamknęłam się na klucz i zaczęłam płakać.

Zaczęłam płakać z powodu mojego życia, z powodu Mateusza, i z powodu Harrrego jak z nim postępuję. Wzięłam żyletkę znowu, jak obiecałam sobie, że już nigdy się nie potnę. Ale to było silniejsze ode mnie. Zaczęłam tym ruszać nie wiedział czy to zrobić, czy nie zrobić.

Harry zaczął walić w te drzwi i zaczął je otwierać pieniążkiem. Darł się co chwile : ,, Nic sobie nierób zaraz tam wejdę. Zaraz będę przy tobie. Kocham cię ! ''. Wierzyłam mu no ale to było silniejsze ode mnie. Zaczęłam się znowu ciąć, gdy nagle wyszedł Harry i mnie powtrzymał.

Przytulił mnie i powiedział, że będzie dobrze. Kochałam go więc obiecałam mu, że już nigdy tego nie zrobię. On powiedział mam nadzieje. Ja też mam taką nadzieje, że będzie teraz wszystko dobrze. Że wszystko się skończy, te problemy, te smutne dni, te samobójstwa, które chciałam popełnić. Żałuje tego, ale wiem że mam przy sobie mojego kochanego Harrego i on nie pozwoli, żebym popełniła samobójstwa. Następnie poszliśmy do naszej sypialni i zaczęliśmy się czule całować, żeby zapomnieć o wszystkich smutkach. Spędziłam noc z moim ukochanym, w który się zakochałam.
---------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje, dziękuje mamy 800 wyświetleń kocham was za to jesteście wspaniali. Jak by coś to przepraszam za błędy jakie popełniłam. Mam nadzieje że wam się podoba mój blok. Czytajcie i lajkujcie. Kocham was <33333333333333333333333
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz