Rozdział 26
,, Czy to można nazwać
wyznaniem miłości ?''
Zosia.
Kocham te nasze dni i noce, ciekawe jak by tak było codziennie czy to mu by się nie znudziło ? Jestem taka ciekawa tego. Mam nadzieje, że będziemy się kochać aż do śmierci. Czy to jest możliwe ? Chyba tak. Jak mnie kocha to nie odejdzie, a jak nie kocha to...... nie wiem co bym zrobił, ale czy on będzie mnie kochał wiecznie ? Czy on mnie nie zostawi na lepszej ? Tego nie wiem mam nadzieje, że tak się nie stanie. Zadaje się cały czas te pytanie ,, Czy on mnie kocha tylko dlatego, że go uratowałam ?'' A jak tak to co ja mam zrobić ? Ja się w nim zakochałam i on nagle powie mi, że jest tylko ze mną z poczucia winy. Wiem, że go się musze spytać, muszę to wiedzieć. Kiedy obudziłam się, byłam trochę zdziwiona, bo Harrego nie było. Ubrałam szlafrok i zeszłam na dół. Tam pisał list :
Kochana Zosiu !
Na początek chcę ci wyjaśnić dlaczego, gdy się obudziłaś mnie tam nie było. Pojechaliśmy samochodem z Liamem, Zaynem i Louisem do szpitala. Nie martw się wszystko jest w porządku. Wiesz dlaczego pojechaliśmy do szpitala ? Bo nasz niezdarny Liam, skaleczył się w palca jak kroił chleb. Niall jest w domu, na pewno jeszcze śpi. Obudź go i powiedz, że Harry kazał się tobą zająć. Jak będzie marudził schowaj jedzenie. Wtedy on będzie robił co chcesz. Nie przyjeżdżaj do szpitala, my zaraz przyjdziemy i wiesz możemy się minąć, na pewno będzie w porządku. Aha i jeszcze jedno po szpitalu pójdziemy jeszcze do sklepu bo jak wrócimy to na pewno będzie pusta lodówka, a wiesz przez kogo? Przez Nialla.
Ps. Pamiętaj że cię kocham.
Buziaki Harry !
Jak przeczytałam ten list poszłam na górę obudzić Nialla. Weszłam do mojego pokoju i wzięłam gitarę Harrego. Następnie weszłam do pokoju Nialla i usiadłam na jego łóżku i zaczęłam mu śpiewać :
,, Come on Niall, because today we have a beautiful day. How not to get up then you will get screwed from Harry. You see, he wrote me a letter, I went to the hospital. Liam cut his finger, and so they went to the hospital. Get up, I will not give you food and you will be hungry all the time. So get up and start the day. Please you, get up! ''
- Dobra już wstaje, ale żartowałaś że mi nie dasz jeść ?- powiedział. Miał taką dziwną minę, że aż musiałam się zaśmiać.- Dlaczego się śmiejesz.

- Z ciebie, z twojej miny jak zareagowałeś na to że nie będziesz miał jedzenia. Ale za to, że wstałeś nie zabiorę ci jedzenia.- on w tym momencie jak to powiedziałam zrobił swój słodki uśmiech.
- Jak ja się cieszę, że mi nie zabrałaś jedzenia tak to mój brzuch był by głodny, a tak to nie będzie. W takim razie chodzimy do kuchni, zrobię ci coś na śniadanie.- powiedział z uśmiechem na twarzy. Zeszliśmy na dół spytałam się czy mu pomóc, ale on mi nie pozwolił i kazał mi czekać. Więc usiadłam na krześle i czekałam na śniadanie. Po paru minutach śniadanie było gotowe. Zrobił nam płatki. Położył na stole miski płatków z mlekiem i usiadł do stołu.
- Smacznego.- powiedział biorąc łyżkę do ręki i zaczął powoli jeść.
- Wzajemnie. Co będziemy robić po śniadaniu ?
- Nie wiem możemy oglądnąć jakiś film.
- Ok jaki ?
- Nie wiem, może Titanic ?
- Ok.
Jak zjedliśmy zrobiliśmy popcorn i włączyliśmy film. Usiedliśmy na kanapę i zaczęliśmy oglądać. Jak statek zaczął tonąć zaczęłam płakać Niall zaczął mnie pocieszać i sam zaczął płakać. Uspokoiliśmy się i dalej oglądaliśmy film. Jak skończył się film wyłączyliśmy telewizor i rozmawialiśmy.
- Dlaczego się tak na mnie dziwnie patrzysz ?- spytałam się.
- Nie wiem jak ci to powiedzieć, ale będę mówił prosto z mostu...podobasz mi się i chyba się w tobie zakochałem.- zatkało mnie nie wiedziałam co mu powiedzieć.
- yyyy.........nie wiem co powiedzieć.
- Nic nie mów chciałem tylko, żebyś to wiedziała.
- Dobrze wiedzieć, ale wiesz ja mam Harrego i nie chcę żebyś mnie źle zrozumiał, ale chcę żebyśmy zostali przyjaciółmi. Jesteś fajnym chłopakiem i na pewno znajdziesz sobie inną lepszą dziewczynę ode mnie. Kocham cię jako przyjaciela, a nie to co czuje do Harrego.
- Rozumiem cię, gdzie oni są tak długo ?- nagle weszli chłopacy.
- Hej przynieśliśmy pizzę na obiad. Mam nadzieje, że jesteście głodni ? - powiedział Louis.
- Ja jestem głodny jak wilk.- powiedział Niall.
- Ja też. Jak z palcem Liam ?- powiedziałam.
- Wszystko dobrze, owinęli mi tylko bandażem.- powiedział. Usiedliśmy wszystko na kanapie i zaczęliśmy jeść pizzę. Harry się do mnie nie odzywał. Był strasznie smutny nie wiedziałam dlaczego. Po obiedzie Harry poszedł na górę ja poszłam za nim, chciałam się spytać dlaczego jest taki smutny. Poszłam za nim do naszego pokoju. Położył się na łóżku, ja też.
- Kochanie co się stało.- powiedziałam. On się na mnie popatrzył i powiedział.
- Co by miało się stać ? Po prostu mam zły humor, przez tego idiotę Liama. Jak by nie skaleczył się to bym spędził czas z tobą, a tak musiałem spędzić pół dnia w szpitalu.
- Oj... no ale teraz jesteś przy mnie. Harry uśmiechnij się !\
- Po co ?
- No uśmiechnij się....

- I co lepiej ci ?- spytałam.
- No trochę.
- No widzisz zawsze poprawia smutek, uśmiech. Bo widzisz uśmiech to podstawa każdego człowieka.
- Zapamiętam.- powiedziaał.- Co robiłaś z Niallem ?- dodał.
- Oglądałam z nim film, titanic. A potem wy przyszli cię, nie nudziłam się.
- To dobrze.
Potem poszliśmy na kolacje. Następnie ja poszłam się wykąpać, a potem poszliśmy spać. Mam nadzieje, że Niall się nie obraził, że mu tak powiedziałam. Ale on chyba mnie zrozumiał ? Mam taką nadzieję. Nie chciała bym się z nim pokłócić. To jest fajny przyjaciel i zawsze można na nim polegać.
---------------------------------------------------------------------------------
Sorry, że tak późno. Ale cieszcie się że jest. Mam nadzieje, że podoba wam się mój blog i chętnie go czytacie. Lajkujcie i komentujcie ! Pamiętajcie, że was kocham ! <3333333333333333333333
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Kocham Was <333333333333333333333333333
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz