Łączna liczba wyświetleń

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 23 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 22
 
 
 
,, Czy to można nazwać cudem ?''
 
 
 
Zosia :
 
 
 
Otworzyłam oczy, nie wiedziałam jakim cudem znalazłam się w szpitalu. Przecież miałam nie żyć. Miałam być w niebie razem z nim. Obróciłam się w prawy bok nikogo nie było, ale zobaczyłam Harrego leżącego obok mnie. Dalej był w śpiączce, miałam nadzieje że zaraz się obudzi. Zobaczyłam na moje ręce były całe z ran. Złapała go za rękę i szepnęłam : ,, ŻEBY ON ŻYŁ, MA ZARAZ SIĘ OBUDZIĆ NATYCHMIAST NIE MOGĘ BEZ NIEGO ŻYĆ JA GO KOCHAM.''zaczęłam płakać. Nagle on przecisnął mi dłoń i coś powiedział : ,, Ja ciebie też kocham i chcę z tobą spędzić całe moje życie.''' Otworzył oczy, zawołam jak najszybciej lekarza. byłam w szoku lekarze mówili że on umrze. Czy to jest cud ? Tak to jest cud. Jak ja się cieszę. Mam nadzieje, że wszystko się ułoży teraz mam nadzieje że mu nic nie jest. Lekarz przyszedł zbadał go i powiedział :
 
- Wszystko będzie w porządku, za tydzień normalnie wyjdziesz. Pani Kwiatkowska pani również wyjdzie za tydzień, teraz proszę odpoczywać.- powiedział lekarz i wyszedł.
 
 
- Zosiu, dlaczego masz zranione ręce ?- powiedział ze zdziwienia trzymając ją za rękę.
 
 
- Kochanie, no bo ja się pocięłam. Wiesz dlaczego ? Dlatego, że cię kocham i chciałem, żyć z tobą w niebie.- powiedziała i zaczęłam płakać. Harremu też poleciały kilka łez.
 
 
- Boże, skarbie moje jak mogłaś to zrobić przecież jak byś się zabiła, a ja bym obudził się z śpiączki to co by było to ja bym się też zabił. No ale mogłaś żyć dalej. Przeze mnie byś straciła swoje życie ?- powiedział i zaczął płakać jeszcze bardziej.
 
- Tak, straciła bym nawet życie dla ciebie. Poleciałabym nawet na koniec świata za tobą. A ty byś też to zrobił dla mnie prawda ?
 
- Tak, bo cię kocham. - powiedział i zaczęli się całować. Nie przeszkadzało nam to że jesteśmy w szpitalu. Po chwili jak skończyliśmy się całować przyszli chłopaki trzymając dwie nasze torby z naszymi ubraniami.
 
- No cześć, jak miło was zobaczyć żywych.- powiedział Louis dając nam buziaka w czółko, chłopaki też nam dali.
 
- Harry, kto cię pobił pamiętasz coś ?- powiedział Niall.
 
- Pamiętam tylko tyle że szedłem do domu i nagle ktoś zaczął mnie bić od tyłu no ja się broniłem dostał trochę ode mnie. No i dostałem w brzuch był to był taki silny ból że mnie aż na ziemię upadłem no i znalazłem się tutaj. Tylko tyle pamiętam. Wiem jak on wyglądał miał twarz zakrytą kapturem, ale go odkryłem i zobaczyłem twojego kolegę. Zapomniałem jak się nazywa.
 
- To Mateusz. Ja pamiętam, że dostałam, od niego SMS-a przepraszam i wybiegłam wtedy ze szpitala i poszłam do niego. Byłam tak ściekła na niego, że aż nie wytrzymałam i walnęłam go  w twarz. No i potem pobiegłam do domu. No i kiedy tam dotarłam poszłam do łazienki i zaczęłam się ciąć.  
 
- Fajnie to co musimy dzwonić na policję ?- powiedział Liam.
 
- Tak musimy.- powiedziałam. Nie mogłam w to uwierzyć no ale on musi cierpieć za to co zrobił nam i musi iść teraz do więzienia.
 
Zadzwoniliśmy po policję. Przyjechali opowiedzieliśmy wszystko nim oni powiedzieli, że się tym zajmą i wyszli ze szpitala razem z chłopakami. Ja z Harrym zostałam leżąc obok siebie. Rozmawialiśmy o tym wszystkim. Obiecaliśmy sobie, że zawsze będziemy razem . Kupimy sobie dom i będziemy żyć razem ze swoimi dziećmi. Ze zmęczenia poszliśmy spać myśląc o tym, że wszystko się ułoży. Nareszcie wszystkie cierpienia się skończyły jesteśmy razem i jesteśmy szczęśliwi i tego musimy się trzymać. Ciągle myślałam o tym wszystkim. Miałam dużo myśli w głowie, ale przede wszystkim zasnęłam oraz on też.
 
---------------------------------------------------------------------------------
 
Macie dodatkowy rozdział dzisiaj. Mam nadzieję że wam się podoba. Czytajcie i lajkujcie możecie też komętować jak coś będzie źle. Kocham was ♥♥♥♥♥♥♥♥
 
 
 

2 komentarze: