Rozdział 27
,, Czy to można nazwać szansą ?''
Zosia :
Obudziło mnie słonko, rażące mnie w oczy. Harry jaszcze spał. Postanowiłam go nie budzić, ponieważ chcę żeby jeszcze pospał, a ja za ten czas zrobię chłopakom śniadanie. Bo zawsze oni robią, a ja czekam. Więc teraz ja zrobię, a oni będą czekać. Stałam z łóżka i poszłam się przebrać z piżamy. Kiedy się przebrałam zeszłam na dół do kuchni. Wzięłam chleb i zaczęłam robić kanapki z szynką i pomidorem. Zrobiłam wszystkie dwie kromki na każdego i postawiłam je na stół. Była dopiero 8.00 więc chłopcy zaraz powinni wstać. Ja natomiast usiadłam na krześle i wzięłam ze sobą laptopa. Uruchomiłam go i napisałam do mojej mamy na poczcie : ,, Przepraszam, że nie pisałam i nie dzwoniłam mam dużo spraw na głowie. Jeszcze tylko miesiąc i się spotkamy. Pamiętaj, że cię kocham i niedługo będę przy tobie. Kocham cię, Twoja Zosia !'' Napisałam i wysłałam. Potem wyłączyłam laptopa i odłożyłam go na miejsce. Następnie znowu usiadłam na krześle i czekałam na chłopaków. Po jakiś pół godzinach chłopcy przyszli oprócz mojego Harrego. Dali mi buziaka w policzek i zaczęli jeść. Ja natomiast poszłam na górę do Harrego. Weszłam do naszej sypialni i zaczęłam go gwałtownie budzić. On natomiast otworzył oczy i mnie przytulił. Zeszliśmy na dół i usiedliśmy do stołu. Zjedliśmy i daliśmy talerze do zlewu. Zayn dał wszystkie talerze do zmywarki i włączył ją. A Harry poszedł się przebrać z piżamy, bo chcieliśmy iść razem na spacer. Kiedy zeszedł ubraliśmy buty i wyszliśmy. Szliśmy trzymając się za rękę. Poszliśmy do parku. Usiedliśmy tam na ławce.
- Kochanie, pamiętasz jak mówiłem, że zaśpiewasz z nami ?- powiedział mnie zatkało myślałam, że on żartował wcześniej, ale jak tak, to będzie moja szansa, nawet i nasza. Do tego też wzięłabym Anie i Maje.
- Pamiętam i....- powiedziałam patrząc w jego piękne oczy.
- No i rozmawiałem z chłopakami i oni się zgodzili żeby ty i twoje koleżanki zaśpiewali z nami w nowej naszej piosence, jutro będzie próba. Będziesz musiała iść dzisiaj do swoich koleżanek i im to powiedzieć.- a jednak to będzie nasza szansa. Zaśpiewać z One Direction normalnie szok.
- Naprawdę ? Nadajemy się ? Przecież my nie jesteśmy tak sławni jak wy.
- Słuchaj my się zgodziliśmy się. Naprawdę się nadajecie. Słyszeliśmy was i stwierdziliśmy, że jesteście świetni. Chcecie zmarnować taką szansę ?
- No nie. Dziękuję ci misiu, misiu. Raczej wam- szybko się poprawiłam.
- Ja ciebie też kocham, całym moim sercem.- powiedział całując mnie w usta.- Głodny jestem może pójdziemy gdzieś na obiad ?
- Ok. A gdzie ?
- Może do MacDonalda ?
- Ok.- powiedziałam i poszliśmy.
Weszliśmy do MacDonalda, na szczęście było mało osób i nie było jego fanów tylko sami dorośli. Zamówiliśmy i poszliśmy do stolika. Czekaliśmy chwile na jedzenie, ale po chwili zawołano numerek i Harry poszedł, żeby odebrać. Kiedy zjedliśmy wyszliśmy i poszliśmy do domu. Weszliśmy do mieszkania był tylko Louis, który czekał na Harrego, bo mieli jechać do kina. A ja przebrałam się i poszłam do moich koleżanek wszystko im powiedzieć. Wyszłam z domu i szłam powolnym krokiem do nich. Weszłam przez bramkę i kierowałam się w stronę drzwi, gdy nagle zaczęło padać. Szybko zapukałam do drzwi. Otworzyła mi Majaka i weszłam do środka.
- Cześć Zosiu ! Co cię tu do nas sprowadza ?- spytała.
- Mam dla was dobrą nowinę. Jest Ania ?- powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- No jest. Aniaaa !- powiedział krzykiem. Ania zeszła ze schodach kierując się prosto na mnie. Przytuliła się i powiedziała :
- Zosia ma na nas jakąś nowinę, dlatego tu przyszła.- powiedziała Majka.
- Jaką ? Jesteś w ciąży ?- powiedziała Anka. Zaczęłam się śmiać ja w ciąży jeszcze czego.
- Nie ! Po prostu chcę, żebyście zaśpiewali razem ze mną i z........ zespołem One Direction i co wy na to ?- mieli miny jak kot na srającej puszczy.
- CO ? Pewnie, że tak, to kiedy zaczynamy ?
- Jutro, przyjedziemy po was ok ?
- No dobra, nie ma sprawy. Opowiadaj jak u ciebie ?
- U mnie jest pięknie yyy..... jak w jakiejś bajce. Mam cudownego chłopaka,, kochających przyjaciół i jeszcze duży piękny dom. Czego chcieć więcej, a jak u was ?
- Spoko, wszystko po staremu. Tylko wiesz Kuba i Rafał pojechali na pogrzeb Mateusza, a my chcieliśmy jechać, ale nie mamy kasy na bilety.
- O rany zapomniałam o pogrzebie. Nie martwcie się pojedziecie ze mną do domu za miesiąc ok ?- zapomniałam o pogrzebie mojego własnego przyjaciela. Co ze mnie za zła przyjaciółka ?
- No dobra. Kochana jesteś. Chcesz u nas spać dzisiaj ?
- Ok. Na pewno fajnie będzie.- zadzwoniłam do Harrego, że śpię u nich on powiedział, że nie ma sprawy i że mnie jutro odbierze od nich oraz przywiezie mi ciuchy, mam kochającego chłopaka co nie ?. Ania poszła zrobić mi łóżko, a Maja robiła nam popcorn i puściła nam film pt. ,, Zmierzch.'' Bardzo lubiliśmy ten film oglądać razem. Kiedy wszystko było zrobione usiedliśmy na kanapie przykryliśmy się kocem i oglądaliśmy film jedząc popcorn. Kiedy film się skończył wyłączyliśmy telewizor, trochę rozmawialiśmy i poszliśmy spać. I znowu nasza przyjaźń razem. Nas nikt nie rozdzieli.

-----------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że wam się podoba mój blog. Czytajcie, lajkujciei komentujcie. Pisałam wam, że was kocham ? Chyba tak, ale będę pisać 1000 razy XD. Jeden dzień bez mojej klasy a ja czuje, że nie ma ich już przez dwa miesiące. Będzie mi ich brakować, tych przypałów na lekcji, te spędzone chwile razem i te gry w butelkę na całowanie u kolegi na klatce. To były czasy, ale tego już nie ma i już nie wróci to co bylo . Wiem, że wszyscy spotkamy się w gimnazjum, ale to co innego. Będziemy mieć klasy mieszane, a naszej klasy już nie będzie. Na koniec roku wszyscy płakaliśmy. Będę za wami tęsknić moja klaso 6 c. !
Kocham was !!!
Ja cb też kocham ivnigdy nie zapomnę tych odpalow na angliku z brzozą i tych przerw ood murkiem, gapiac się na chłopców. To były najleprze 6latvz wami z tobą ii Mała. Dzięki wielkie <3 <3<3<3<3<3
OdpowiedzUsuńOooooo będę płakać ! :( Ja też dziękuje. Kocham się mamo ;( <3333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
OdpowiedzUsuń